MOJA STREFA BEAUTY – Room Kate Blog Modowy

MOJA STREFA BEAUTY

MOJA STREFA BEAUTY

 

Dawno nie było takiego postu , tym razem chce wam pokazać kosmetyki które dla mnie są TOP . Od ostatniego wpisu BEAUTY troszkę czasu upłynęło , moja skóra rownież się zmieniła  ,a dokładnie jej tolerancja na różne kosmetyki . Myśle że etap testowania jest już za mną. Chciałam wam pokazać jak dbam o twarz i jak pielęgnuje moje włosy a dokładnie ich objętość i walkę z puszeniem się . Dla jasności moje kosmetyki są dobrane do mojej cery która jest różna w każdym cyklu . Pamiętajcie że kosmetyk to wykończenie pielęgnacji ,ważne jest jak się odżywiacie i na jakie czynniki zewnętrzne jest narażona wasza skóra w życiu codziennym . Wiadomo , że inaczej będziemy ją pielęgnować gdy pracujemy osiem godzin przed komputerem ,a inaczej gdy jesteśmy na dworze i twarz narażona jest na promienie UV lub na dość niską temperaturę.Ja spędzam osiem godzin w pomieszczeniu , moje włosy są  dosyć grube a skóra na twarzy  wybredna . Po kilku próbach i błędach Teraz już wiem co kocha moja skóra , jak ogarnąć włosy w trzydzieści minut , po mimo ich ilości i jak wyglądać na buzi świeżo i zrdowo  …

A o to rzeczy z mojej szafki😉

Moja pielęgnacja włosów czyli…

KEVIN.MURPHY  ANGEL.WASH

Po prostu genialny ! Szampon pachnie pięknie – olejkami eterycznymi, bardzo naturalnie i intensywnie. Jest mega wydajny z racji gęstości , nie niszczy włosów, nie wysusza ich (a myję i suszę oraz prostuje je codziennie).Kremowo-żelową, półprzezroczystą konsystencję o biało-perłowym zabarwieniu z liliową poświatą. Dla mnie szampon odgrywa dużą role ponieważ duża ilość włosów na głowie oznacza duże zużywanie kosmetyków .  Szampon dobrze się pieni wiec nie wielka ilość szampony wystarczy na umycie tak dużej ilości czupryny . Dokładnie oczyszcza, nie obciąża włosów – co jest bardzo istotne jeśli ktoś ma gęste włosy a nawet  delikatnie podnosi je u nasady. Stosując go codziennie nie podrażnia ani nie wysusza mi skóry głowy, nie powoduje łupieżu.  Jak dla mnie numer jeden !

 

LUSETA ARGAN OIL

Odżywka to coś co musi być u mnie pod prysznicem . Stosuje ją dosyć często ale dość nietypowo . Raz w tygodniu nakładam na całe włosy a co drugi dzień na same końce . Na całą długość włosów odżywkę stosuje zawsze przy piątku z racji tego że mogę sobie ją trochę ponosić przez co włosy są bardziej nawilżone.  Na tą chwile stosuje Luseta , ale chciałabym podkreślić ze to nie jest jedyna odżywka którą stosowałam i z której jestem mega  zadowolona . Kupuje je w dużych butlach z racji przyzwyczajenia  . Moje włosy kochają Olej Arganowy wiec zawsze szukam odżywki w której w skład wchodzi argan . Bardzo dużą uwagę przykładam do pielęgnacji włosów , może to dziwnie zabrzmi ale ja codziennie je myje , suszę i prostuje . Więc są one narażone na wysoką temperaturę razy dwa . Nie stosuje żadnych wcierek ponieważ moja skóra na głowie tego nie toleruje , kiedyś próbowałam , ale niestety to nie dla mnie . Walka z łupieżem była koszmarem , a niby wcierki robią cuda , niestety nie na mojej głowie -albo inaczej robią cuda wianki w białym kolorze. Każdy z was kto ma gęste włosy wie że jeśli nie spłuczecie dokładnie odżywki macie jeden wielki kluch na głowie , wydaje mi się że jeszcze z cienkimi włosami można coś pokombinować , niestety nie z moimi . Często złe spłukanie kończyło się ponownym myciem i suszeniem .Olej arganowy sam w sobie ma tak dużo tłustych witamin które trzeba umieć dozować . Ta jest idealna, łatwo się rozprowadza , nie powoduje puszenia włosów , oraz ich nie obciąża . We wcześniejszym poście pokazałam inna odżywkę – chce wam powiedzieć że nie stosuje stale jednego produktu ponieważ moje włosy się przyzwyczajają i końcowy efekt jest niepożądany . Moją zasada przy zakupie odżywki , zawsze litrowa a gdy się kończy szukam czegoś nowego w tej samej ilości i zawsze z Olejem Arganowym .Po za odżywką , stosuje również preparaty ochronne .

 

REVLON PROFESIONAL EQUAVE HYDRO NUTRITIVE  i REVLON PROFESIONAL  EQUAVE SUN PROTECTION

Odżywki w pray-u zawsze i wszędzie !

Zacznę od tej pierwszej , hydro czyli nawodnienie , ponieważ jak pisałam wcześniej codziennie po suszeniu moje włosy są narażone na prostowanie czyli kolejne 200 stopniowe morderstwo które ulatnia całe nawilżenie stosowane wcześniej .Dlatego też przed każdym prostowaniem spryskuje swoje włosy tym spray-em dając im dodatkowe nawilżenie ! Gdy jednak moje włosy są narażone na promienie UV dodatkowo stosuje drugi preparat , co umożliwia mi jeszcze większą ochronę. Sun Protection zabieram zawsze na długie kąpiele słoneczne , a wiecie przecież że farbowane włosy potrzebują specjalnej ochrony aby nie utracić pięknego koloru . Oba preparaty mają piękny zapach owocowy , mieszanka cytrusów – coś pięknego .Ja osobiście kupuje je zawsze , gdy się kończą pędzę do drogerii po kolejny !

Pielęgnacja twarzy , ciężki temat jak dla mnie ponieważ bardzo długo szukałam idealnego żelu , płynu micelarnego  czy maseczki.Moja podstawowa pielęgnacja co wieczór to zmywanie makijażu płynem micelarnym , po czym stosuje olejek do dogłębnego oczyszczenia twarzy a na koniec dezynfekcji czyli surowe traktowanie tonikiem na bazie alkoholu – bez obaw nie chodzę pijana 😉 i do łóżka zabieram albo krem nawilżający albo maskę – w zależności od kondycji skóry.

LOREAL PŁYN MICELARNY skóra wrażliwa i sucha – jak dla mnie zawsze ! Delikatnie usuwa makijaż , oczyszcza i koi . Jest płynem hipoalergicznym bez zapachu i bez parabenów.  Po nim odczuwam odświeżenie , i przechodzę do kolejnego etapu oczysczania.

RESIBO OLEJEK DO DEMAKIJAŻU produkt naturalny , a olej lniany który działa przeciw zapalnie oczyszcza bardzo dokładnie moją buzię , stosuję go na wilgotną twarz rozprowadzam niewielką ilość na twarz i kulistymi ruchami zmywam resztki makijażu pod koniec zmywam wszystko letnią wodą i wycieram  ręcznikiem przeznaczonym do twarzy .

CLEAN&CLEAR  BLACKHEAD CLEARING 

Jak dla mnie drastyczne ale skuteczne tonizowanie twarzy, po mimo alkoholu ten preparat odgrywa ważną role w oczyszczaniu mojej twarzy , zmniejsza ilość wągrów  i dokładnie usuwa zanieczyszczenia skóry . Kupuję go od zawsze , nie no może przesadziłam , ale gdy tylko pojawia się w promocyjnej cenie w drogerii zakupuje dwa a nawet trzy.Jeśli chodzi o tonik , nie zamieniłabym go na nic innego , i powiem inaczej wszystkie inne mogłyby nie istnieć ale nie ten tonik.

ORIGINS ZERO OIL                                                                                                                                                                                                                      to moje koło ratunkowe  , coś co stosuje raz w tygodniu a częściej przed miesiączką z racji intensywnie przetłuszczonej cery spowodowanej zawirowaniami  hormonalnymi . Mega wydajny i dokładnie oczyszczający , ratował mi tyłek przed wielkimi wyjściami . Stosuje żel  na noc i gdy pojawi się niespodzianka .

Maseczki – czyli temat napewno znany nie jednej z was !

ORIGINS DRUNK UP – INTENSIVE 

Maska SOS bardzo dobrze nawilża , pięknie pachnie po jej nałożeniu potrafię jeszcze przez kolejne trzydzieści minut masować buzie . Idealna w okresie grzewczym , nawilżająca bardzo dokładnie , moja buzia o poranku wygląda idealnie . Pamiętajcie dla zwększenia efektu najlepiej stosować ja na noc. Wtedy buzia odpoczywa i regeneruje się a taka dawka witamin sprawia że czujesz się naprawdę  świeżo .

Detox czarna maska do twarzy czyli EVREE BLACK ROSE  gdy tylko mam więcej czasu dla siebie , szaleje na maksa . Maska sprawia ze czuje się jak w SPA , dla mnie ta maska jest mega detoksem , oczyszcza dokładnie całą buzię , jeśli macie zaskórniki to ona jest idealna – a kto ich nie ma ? Dzięki mikroporowatej strukturze doskonale absorbuje zanieczyszczenia , usuwa szkodliwe substancje oraz nadmiar sebum

Maseczki KOREAŃSKIE – szaleństwo które pokochałam i ja. Zawsze jak wchodzę do drogerii głupieje, wy też tak macie?

Sekretem dobrze odżywionej cery są maseczki do twarzy, których składniki głęboko wnikają do wnętrza skóry. Azjatki, słynące z pięknego wyglądu, by spotęgować działanie kosmetyków, stosują tzw. sheet mask, czyli płaty nawilżone esencjami odżywczymi, które delikatnie kładzie się na twarz i ściąga po pewnym czasie. To znany od wieków kosmetyczny trik Azjatek, które kiedyś wykorzystywały naturalne produkty (miód, mleko, soki owocowe i warzywne). Dziś stosują gotowe maseczki do twarzy nasączone wyselekcjonowanymi składnikami pielęgnacyjnymi. Ja juz  poczułam ich kojące i regenerujące działanie. Proponuje wam wygodne w użyciu koreańskie sheet mask zawierające naturalne składniki. W zależności od rodzaju, maseczki głęboko nawilżają, ujędrniają lub wygładzają skórę. JA je pokochałam

 

LIERAC HYDRAGENIST ODŻYWCZY BALSAM DOTLENIAJĄCY i NAWILŻAJĄCE SERUM DOTLENIAJĄCE

z racji mojej niezrozumiałej skóry która raz jest sucha raz bardzo sucha a raz tłusta , zawsze w swojej kosmetyczce mam takie cudo nawilżające zwane balsamem SOS z natychmiastowym efektem . Dzięki temu balsamowi moja skóra jest mega zregenerowana , pamiętajcie że krem czy badamy nawilżające nie stosujemy gdy jest zimno i skóra jest narażona na niską temperaturę , w takich przypadkach stosuje się krem natłuszczający !

Drugi produkt zakupiłam niedawno czytając opinie więc ciężko jest mi go ocenić , napewno nawilża z długotrwałym efektem , ja stosuje jak narazie pod maskę  -wklepując ją , gdy stosujemy  serim codziennie drobne zmarszczki są mniej widoczne a skóra wygląda świeżo . Zapach serum jest tak piękny że wysmarowałabym się nim cała 😉

Do następnego !

Kasia



6 thoughts on “MOJA STREFA BEAUTY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial